Jesteś na stronie:

"POLICY PAPERS" Nr 8/2008 "Rozwój amerykańskiego systemu Missile Defense - implikacje strategiczne"

Autor: Rafał Ciastoń |
04.12.2008

W dniu 20 sierpnia br. podpisana została polsko-amerykańska umowa o udziale naszego kraju w projekcie tarczy antyrakietowej (Missile Defense). Minister Spraw Zagranicznych RP Radosław Sikorski stwierdził, iż zostały spełnione polskie postulaty dotyczące obecności na naszym terytorium baterii rakiet PAC-3 oraz udzielenia Polsce przez Stany Zjednoczone dodatkowych gwarancji bezpieczeństwa, a także uzyskania pomocy wojskowej.
Czy jednak z punktu widzenia polskiej polityki bezpieczeństwa nie zabrakło wśród nich jednej, istotnej kwestii? Czy nie powinniśmy oczekiwać od USA, że uspokoją one obawy Rosji na tyle, aby ta nazajutrz po podpisaniu dokumentu nie zapewniała nas po raz kolejny, iż baza, a tym samym terytorium Polski, znajdzie się na celowniku rosyjskich sił konwencjonalnych i jądrowych?

Biuletyn OPINIE nr 11/2008: "Dyrektywa usługowa UE - wyzwania dla Polski"

Autor: Artur Niedźwiecki |
01.12.2008

Od przyjęcia dyrektywy usługowej minęły już niemal dwa lata, jednak sprawa ta pozostaje wciąż swoistym memento dla polskiej polityki europejskiej. Ze względu na obowiązek implementacji tego dokumentu, jest to również niezwykle aktualne wyzwanie modernizacyjne dla Polski.
W istocie kwestia dyrektywy usługowej uwidocznia całą złożoność uprawiania polityki we współczesnej Europie. Wykazuje ona bowiem potrzebę zintegrowanego rozumienia aktywności państwa na forum unijnym, gdzie powiązaniu ulegają różnorodne problemy. W tym kontekście kompetentna polityka europejska urasta do rangi nowoczesnego instrumentu zapewnienia pomyślności państwa w sferze wewnętrznej. Aby skutecznie prowadzić politykę krajową należy bowiem sukcesywnie realizować zadania wyznaczane na niwie wspólnotowej.

Biuletyn OPINIE nr 10/2008: "Brazylia - na drodze ku mocarstwowości"

Autor: Marcin Maroszek |
14.11.2008

W 2001 r. Goldman Sachs, międzynarodowe przedsiębiorstwo finansowe, sformułowało termin BRIC, za akronimem tym kryjąc nazwy czterech państw rozwijających się o największym potencjale ekonomicznym: Brazylii, Rosji, Indii oraz Chin. Główna teza autorów mówiła, że kraje te do 2050 r. będą razem silniejsze gospodarczo niż grupa G6 (czyli 6 obecnie najpotężniejszych ekonomicznie krajów) i staną się światowymi mocarstwami, zmieniając tym samym międzynarodowy układ sił.
Czy Brazylia słusznie znalazła się w tym gronie? Czy można ją uznać za regionalnego hegemona? Czy i jakie perspektywy posiada Brazylia, aby stać się mocarstwem światowym?

Biuletyn OPINIE nr 9/2008: "Europa Środkowa wobec nowej koncepcji polityki zagranicznej FR"

Autor: Łukasz Polinceusz |
12.11.2008

Od momentu wyboru Dmitrija Miedwiediewa na urząd prezydenta Federacji Rosyjskiej minęło już ponad pół roku, lecz dopiero w dniu 5 listopada br. wygłosił on swoje pierwsze orędzie do Zgromadzenia Federalnego. Ton wypowiedzi gospodarza Kremla daje podstawy do wygłoszenia tezy o kontynuacji tak wewnętrznej, jak i zagranicznej polityki swego poprzednika, choć w nieco zmienionej formie. Przemówienie, utrzymane w konfrontacyjnym tonie, podkreślało zdolność Rosji do obrony własnego terytorium oraz obywateli. Ponadto Miedwiediew zapowiedział szereg praktycznych działań, mających na celu wzrost pozycji i asertywności.Jednocześnie Miedwiediew potwierdził gotowość Rosji do pragmatycznej współpracy z tymi krajami, które będą gotowe respektować jej interesy.
Utrzymanie twardej retoryki tuż po wyborach w USA sugeruje, że Rosja zamierza prowadzić dialog z Waszyngtonem z pozycji siły i oczekuje od Ameryki koncesji politycznych.

Biuletyn OPINIE nr 8/2008: "Afganistan: negocjacje z Talibami?"

Autor: Tomasz Otłowski |
06.11.2008

Wyniki wyborów prezydenckich w USA wpłynęły na nasilenie presji ze strony części ośrodków politycznych i medialnych na Zachodzie na wprowadzenie radykalnych zmian w strategii działania koalicji międzynarodowej w Afganistanie. Zasadniczym elementem tej nowej polityki miałoby być odejście od dotychczasowego aksjomatu, iż z Talibami nie będą prowadzone żadne negocjacje i rozmowy o ewentualnym podziale władzy w Kabulu.
Zwycięstwo Baracka Obamy, po którym powszechnie spodziewa się istotnych zmian co do treści i formy polityki zagranicznej USA, miałoby rzekomo przyczynić się do przyjęcia bardziej koncyliacyjnego podejścia do kwestii afgańskiej, co polegałoby na większej skłonności do posługiwania się dialogiem jako metodą działań Waszyngtonu w polityce międzynarodowej.
Obecna sytuacja strategiczna w Afganistanie jest jednak najgorszą z możliwych na podejmowanie jakichkolwiek prób negocjacji z Talibami na temat zakończenia konfliktu.