Jesteś na stronie:

"POLICY PAPERS" Nr 14/2009 "Europa na celowniku Al-Kaidy?"

Autor: Tomasz Otłowski |
04.05.2009

Zgodnie z przewidywaniami sprzed kilku miesięcy w regionie Azji Południowej utrzymuje się wciąż wyraźny trend wzrostowy w zakresie aktywności struktur Al-Kaidy. Poziom rozwoju ugrupowań islamskich ekstremistów – skupionych wokół dawnego kadrowego „rdzenia” Al-Kaidy, działającego na pograniczu afgańsko-pakistańskim – ponownie osiąga etap, w którym są one w stanie przenieść swą aktywność poza dotychczasowy lokalny lub regionalny obszar działania. Organizacja bin Ladena, wykorzystując sprzyjającą koniunkturę geopolityczną w regionie afgańsko-pakistańskim, odzyskała zdolności do planowania i przeprowadzania operacji terrorystycznych w skali strategicznej. W tej sytuacji nie dziwi więc, od kilku miesięcy napływają informacje, wskazujące na możliwość przeprowadzenia przez Al-Kaidę dużego, spektakularnego zamachu terrorystycznego (bądź całej serii ataków) na cele położone bezpośrednio w Europie lub też związane z krajami europejskimi, a znajdujące się w Azji Południowej albo na Bliskim Wschodzie.

 

Biuletyn OPINIE nr 11/2009: "Pomost między Wschodem a Zachodem. Turecka wizja polityki zagranicznej"

Autor: Joanna Bocheńska |
01.05.2009

Uaktywnienie się Turcji na arenie międzynarodowej w ostatnim czasie ma związek z kilkoma różnymi czynnikami, niemniej jednak zjawisko to jest już dziś niekwestionowanym faktem, a zdaniem niektórych analityków światowy kryzys i planowane wyhamowanie przez Stany Zjednoczone dotychczasowej zaangażowanej polityki na Bliskim Wschodzie wpłyną dodatkowo na wzmocnienie pozycji Turcji w tym regionie. Turcja jest krajem euroazjatyckim, a tożsamość jej obywateli nie może być postrzegana jedynie w kategoriach zachodnich czy wschodnich, ale jako pewna wartościowa wypadkowa.

 

Biuletyn OPINIE nr 10/2009: "Wspólnota Niepodległych Państw - stan faktyczny i perspektywy"

Autor: Piotr Kuspys |
25.04.2009

Wspólnota Niepodległych Państw (WNP) – zinstytucjonalizowana forma współpracy byłych republik radzieckich. Tak ogólnie określa się ten „twór”, który z jednej strony nie jest organizacją międzynarodową, z drugiej zaś jest czymś więcej, niż tylko luźnym forum współpracy politycznej. Dlaczego tak jest? Skąd to niedookreślenie?

 

"POLICY PAPERS" Nr 13/2009 "Izrael vs. Iran - geopolityczne determinanty konfliktu"

Autor: Tomasz Otłowski |
24.04.2009

Narastający rozdźwięk i brak zrozumienia między Waszyngtonem a Tel Awiwem w fundamentalnych dla państwa żydowskiego kwestiach, intensywne dążenie USA do jednostronnego rapprochement z Iranem (głównie w celu osiągnięcia dość odległych i w sumie niepewnych korzyści w kwestii operacji afgańskiej), perspektywa rychłego
wymuszenia na Izraelczykach zawarcia porozumienia pokojowego z Palestyńczykami na skrajnie niekorzystnych warunkach oraz sygnały o szybkich postępach irańskiego programu nuklearnego – sprawiają, że Izrael może nie mieć innego wyjścia, jak postawić
wszystko na jedną kartę, podejmując operację militarną przeciwko Iranowi.

Biuletyn OPINIE nr 9/2009: "Sukces lewicy w Ameryce Łacińskiej - analiza zjawiska"

Autor: Marcin Maroszek |
22.04.2009

W styczniu 2006 r., po świeżym zwycięstwie Evo Moralesa w wyborach prezydenckich w Boliwii, tygodnik „Time” opublikował artykuł „Czy Ameryka Łacińska skręci w lewo?”. Tego samego roku w majowo-czerwcowym wydaniu dwumiesięcznik „Foreign Affairs” umieścił tekst
„Ameryki Łacińskiej skręt w lewo”. Wówczas w liczących się krajach regionu u władzy było dziesięciu prezydentów wywodzących się z lewicy. W czerwcu 2009 r., kiedy władzę w Salwadorze obejmie prezydent-elekt Mauricio Funes, w Ameryce Łacińskiej będzie piętnastu lewicowych
przywódców. Jeśli trzy lata temu uznawano, iż region skręca w lewo, dziś możemy powiedzieć, że już jest lewicowy. Czemu tak się stało? Jaki ma to związek z polityką Waszyngtonu i czemu czasem powiązane jest z „antyamerykanizmem”?