Jesteś na stronie:

Biuletyn "OPINIE" nr 13/2012: "Kurdowie wobec Arabskiej Wiosny"

Autor: Joanna Bocheńska |
10.07.2012

Od momentu rozpoczęcia arabskiej wiosny na przełomie 2010 i 2011 roku Kurdowie zaczęli z uwagą i nadzieją śledzić wydarzenia mające miejsce w świecie arabskim. Podczas, gdy obalenie dotychczasowych reżimów i wyzwolenie wśród ludzi woli przemian są postrzegane przez Kurdów jednoznacznie pozytywnie, to jednak proces dochodzenia do władzy organizacji typu Bractwo Muzułmanów napełnia wielu z nich rezerwą. Należy bowiem pamiętać, że to nie tylko arabski nacjonalizm, ale i instrumentalnie interpretowany islam były w przeszłości narzędziem wynaradawiania Kurdów (najdramatyczniejszym przykładem była akcja „Anfal” – ludobójstwa przeprowadzonego na Kurdach w 1988 roku z rozkazu Saddama Husajna, której nazwa została wzięta od jednej z sur Koranu). Warto również postawić pytanie, czy arabski nacjonalizm, w swych różnych odsłonach jest dziś skłonny pójść na ustępstwa wobec odmiennych etnicznie braci w wierze, nie mówiąc już o stosunku do mniejszości religijnych. Pytanie to dotyczy w równym stopniu zmieniającej się rzeczywistości tureckiej. Od formy mariażu islamu (w tym zwłaszcza tego, który określa się mianem umiarkowanego) z różnymi nacjonalizmami i sentymentami narodowymi zależy dziś kształt bliskowschodniej demokracji.

"POLICY PAPERS" nr 21/2012 "Serbskie powyborcze przetasowania polityczne"

Autor: Łukasz Reszczyński |
06.07.2012

W ciągu kilkunastu minionych lat wyborom w Serbii za każdym razem przypisywano znaczenie symbolicznego wyboru pomiędzy „zjednoczoną Europą” a Rosją. Tak było i tym razem, co wciąż świadczy o nieznajomości bądź braku chęci zrozumienia podstawowych wyznaczników serbskiej geopolityki. Ich ostateczny rezultat, mimo dość przewidywalnych wyników wyborczych, może jednak w pewnym stopniu zaskakiwać.

"POLICY PAPERS" nr 20/2012 "Znaczenie punktu wsparcia logistycznego w Tartusie dla Federacji Rosyjskiej"

Autor: Piotr A. Maciążek |
02.07.2012

Nie od dziś wiadomo, że status mocarstwa jest płynny, a najlepszym wyznacznikiem potęgi państwowej są możliwości militarne i zdolność do tzw. power projection, czyli długotrwałego operowania własnymi siłami zbrojnymi z dala od własnego terytorium. Po Wojnie Pięciodniowej (Gruzja, sierpień 2008 roku) zrozumieli to zarówno Putin, jak i Miedwiediew, namaszczając ministra Sierdiukowa odpowiedzialnością za dziejową misją zreformowania armii. Już dziś tą reformę zwie się popularnie „nowym obliczem sił zbrojnych”, a jednym z jej filarów ma być zdolność do prowadzenia tzw. offshore operations – dalekomorskich operacji militarnych na wielką skalę.

Biuletyn "OPINIE" nr 12/2012: "Pierwsze ofiary rewolucji? Bliskowschodni chrześcijanie w czasie Arabskiej Wiosny"

Autor: Tomasz Otłowski |
26.06.2012

Przetaczające się od ponad półtora roku przez świat arabski rewolucje – określane wspólnym mianem Arabskiej Wiosny – zaczynają już przynosić pierwsze wyraźne geopolityczne efekty dla całego regionu. Jednym z takich skutków – już dziś wyraźnie oddziałującym na sytuację w regionie – jest dramatyczny wzrost siły i roli politycznej islamskich ekstremistów w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie. Fakt ten rzuca nowe światło na doniesienia o nasilających się prześladowaniach wobec mniejszości religijnych, mających miejsce na marginesie i w cieniu Arabskiej Wiosny, a dotykających w szczególności żyjących na Bliskim Wschodzie chrześcijan.

Biuletyn "OPINIE" nr 11/2012: "Wojsko nie chce oddać władzy nad Egiptem"

Autor: Marcin Toboła |
22.06.2012

Niedługo minie półtora roku od wybuchu (w dn. 25 stycznia 2011 roku) fali ulicznych protestów i zamieszek w Egipcie, będących jedną z odsłon przelewającej się przez region bliskowschodni „Arabskiej Wiosny”. Dziś widać jednak, że Egipt wciąż daleki jest od celów tej rewolty, a póki co największym beneficjentem rewolucji jest wojsko, nadal pozostające u władzy i kontrolujące przebieg wydarzeń w kraju.