Jesteś na stronie:

"POLICY PAPERS" nr 27/2014 "Wojna z Kalifatem: siły, środki i działania koalicji"

Autor: Rafał Ciastoń |
27.10.2014

Trwająca od kilkunastu miesięcy ofensywa sunnickich fundamentalistów spod znaku Państwa Islamskiego (IS, wcześniej znanego m.in. jako Islamskie Państwo Iraku i Lewantu-ISIL), doprowadziła latem b.r. do powstania na terenach formalnie podporządkowanych rządom w Bagdadzie i Damaszku nowego, quasi-państwowego podmiotu – Kalifatu. Niezwykła brutalność bojowników Abu Bakra al-Bagdadiego – kalifa Ibrahima, w połączeniu z całkowitym brakiem skuteczności armii irackiej i realnym zagrożeniem upadku stolicy Iraku, zmusiły Stany Zjednoczone, a wraz z nimi część państw Zachodu oraz kilku regionalnych sojuszników arabskich, do podjęcia działań przeciwko zbrodniczemu tworowi. Prezydent Obama stał się jednak zakładnikiem własnych zapewnień sprzed kilku lat, dotyczących gotowości Irakijczyków do wzięcia odpowiedzialności za własny kraj oraz zobowiązania do niewprowadzania tam po raz kolejny amerykańskich sił lądowych. W efekcie wymierzona przeciwko Kalifatowi kampania ma wyłącznie charakter operacji powietrznej, której lądowy komponent w Iraku stanowić mają (bo w chwili obecnej jeszcze nie bardzo mogą) wyłącznie armia iracka oraz kurdyjscy Peszmergowie, a w Syrii „umiarkowani” rebelianci. Jakimi zatem siłami i środkami dysponuje w regionie „koalicja chętnych” i czy mogą one okazać się wystarczającymi do realizacji zakładanych celów, tj. co najmniej powstrzymania dalszych postępów IS i powiększania zasięgu terytorialnego Kalifatu?

"POLICY PAPERS" nr 26/2014 "Wojna z Kalifatem: dylematy relacji USA i Iranu"

Autor: Jakub Gajda |
20.10.2014

Od zakończenia II wojny światowej, aż do schyłku lat 70. ub. wieku, sojusz Iranu i Stanów Zjednoczonych był bardzo ważnym czynnikiem utrzymania stabilizacji na Bliskim Wschodzie. Układ, który przez całe dekady stanowił jeden z najważniejszych fundamentów budowania wpływów Waszyngtonu w regionie, zakończył się wraz z rewolucją islamską w Iranie, która obaliła proamerykańskiego szacha Mohammada Rezę Pahlawiego. Zwycięstwo opcji islamskiej i idąca za tym zmiana ustroju na Republikę Islamską z ajatollahem Chomeinim na czele, a także zajęcie amerykańskiej ambasady i przetrzymywanie pięćdziesięciu dwóch obywateli amerykańskich przez 444 dni (do końca kadencji prezydenta J. Cartera), na dobre odmieniły charakter bliskich niegdyś relacji. Tak rozpoczęła się era wrogości „wielkiego szatana” i „szalonych mułłów”.

"POLICY PAPERS" nr 25/2014 "Wojna z Kalifatem: aspekty strategiczne"

Autor: Tomasz Otłowski |
09.10.2014

Dzięki spektakularnym sukcesom militarnym, odniesionym w ostatnich miesiącach w Iraku i Syrii, oraz żywej propagandzie i brutalnym przekazom medialnym, islamskie ugrupowanie ekstremistyczne o nazwie „Państwo Islamskie” (Ad-Dau’la al-Islami’ya, IS) stało się na Zachodzie głównym bohaterem publicznej debaty o zagrożeniu ze strony radykalnego islamu sunnickiego. W tym sensie IS zdecydowanie zdeklasowało nawet Al-Kaidę, czyli dotychczasowego islamistycznego „wroga nr 1” Zachodu. W roku, w którym przypada 13. rocznica zamachów na Stany Zjednoczone, nabiera to szczególnie symbolicznego kontekstu.

"POLICY PAPERS" nr 24/2014 "Wojna z Kalifatem: ekonomiczne podstawy siły Państwa Islamskiego"

Autor: Paweł Godlewski |
06.10.2014

Pod koniec września 2014 r. „koalicja chętnych” pod wodzą Stanów Zjednoczonych rozpoczęła uderzenia powietrzno-rakietowe na pozycje Państwa Islamskiego (Islamic State, IS) na terenie Syrii, rozszerzając w ten sposób zasięg dotychczasowych działań militarnych przeciwko Kalifatowi. Jednymi z ważniejszych celów w Syrii były rafinerie oraz instalacje wydobywcze na złożach naftowych, kontrolowane przez IS. Nie był to przypadek, bo to właśnie dzięki wydobyciu, przerobie i sprzedaży ropy naftowej IS stworzyło imperium finansowe, które jest w stanie utrzymać armię i administrować na zajętych terenach. Analiza potencjału finansowego Państwa Islamskiego pokazuje, jak przemyślane są działania tej organizacji oraz jak trudno będzie ją powstrzymać i pokonać.

"POLICY PAPERS" nr 23/2014 "Relacje rosyjsko-izraelskie a wojny w Syrii i na Ukrainie"

Autor: Jędrzej Czerep |
29.09.2014

Relacje Izraela z Rosją oparte są o przeciwstawne tendencje. Z jednej strony determinuje je liczna i ważna politycznie populacja, pochodząca z Rosji i innych krajów b. ZSRR. Z drugiej, wieloletnie wrogie nastawienie władz radzieckich do państwa żydowskiego i idei syjonizmu. Społeczność rosyjskojęzyczna w Izraelu pozostaje istotną częścią elektoratu i każdorazowo jawi się jako „języczek u wagi” przy tworzeniu rządowych koalicji. Ma to swoje bezpośrednie przełożenie na politykę zagraniczną Izraela, wpływając zwłaszcza na jego relacje z Rosją, a także (choć w mniejszym stopniu) z Ukrainą.