Jesteś na stronie:

Biuletyn "OPINIE" nr 10/2016: "Zagrożenie terroryzmem islamskim w Austrii”

Autor: Kamil Szubart |
30.06.2016

W połowie czerwca 2016 r. Federalne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Republiki Austrii opublikowało raport roczny (Verfassungsschutzbericht) Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji i Zwalczania Terroryzmu (Bundesamt für Verfassungsschutz und Terrorismusbekämpfung, BVT) za miniony rok kalendarzowy1. Autorzy raportu w sposób kompleksowy omawiają główne źródła zagrożeń dla bezpieczeństwa wewnętrznego i pozycji międzynarodowej Austrii. Pomimo że w enumeratywnym wyliczeniu pierwsze miejsce zajmują zagadnienia związane z zagrożeniem ze strony skrajnej prawicy i lewicy, co w odniesieniu do pierwszej materii jest determinowane przez nazistowską przeszłość Austrii i jej obywateli, to od ponad dekady szczególna uwaga jest poświęcana zagrożeniu ze strony radykalnego islamu.

Biuletyn "OPINIE" nr 9/2016: "Brexit... i co dalej ?”

Autor: B eata Jurkowicz |
29.06.2016

W dn. 23 czerwca 2016 roku 51,9 proc. Brytyjczyków opowiedziało się w referendum za opuszczeniem Unii Europejskiej, natomiast 48,1 proc. uprawnionych zagłosowało za pozostaniem w UE. Oznacza to, że premier David Cameron nie przekonał swoich obywateli do wynegocjowanego w lutym porozumienia z Unią o wyłączeniu z dalszego pogłębiania integracji europejskiej. Zjednoczone Królestwo opuści więc Unię Europejską. Co oznacza to dla Wielkiej Brytanii i samej UE?

Biuletyn "OPINIE" nr 9/2016: "Brexit... i co dalej ?”

Autor: Beata Jurkowicz |
29.06.2016

W dn. 23 czerwca 2016 roku 51,9 proc. Brytyjczyków opowiedziało się w referendum za opuszczeniem Unii Europejskiej, natomiast 48,1 proc. uprawnionych zagłosowało za pozostaniem w UE. Oznacza to, że premier David Cameron nie przekonał swoich obywateli do wynegocjowanego w lutym porozumienia z Unią o wyłączeniu z dalszego pogłębiania integracji europejskiej. Zjednoczone Królestwo opuści więc Unię Europejską. Co oznacza to dla Wielkiej Brytanii i samej UE?

Biuletyn "OPINIE" nr 8/2016: "Pięć lat wojny w Syrii – jak to się zaczęło?”

Autor: Tomasz Otłowski |
30.05.2016

Dokładnie pięć lat temu – pod koniec maja 2011 roku – fala demonstracji, protestów i zamieszek (która objęła Syrię już w styczniu tamtego roku), przekształciła się w chaos niekontrolowanego społecznego zrywu o jawnie antyrządowym charakterze. Działania reżimu, polegające na próbach stłumienia nasilających się społecznych niepokojów przy użyciu brutalnych metod policyjnych i terroru służb bezpieczeństwa, nie powiodły się. Pod koniec kwietnia 2011 roku do akcji wkroczyły zatem starannie dobrane jednostki regularnej armii z sił lądowych. Do pacyfikacji objętych zamieszkami miast, miasteczek lub nawet ich poszczególnych dzielnic, w pierwszym rzędzie skierowano najbardziej lojalne wobec reżimu jednostki i formacje Syryjskiej Armii Arabskiej, złożone głównie z członków rządzącej krajem sekty Alawitów oraz innych mniejszości wyznaniowych. Syria znalazła się w ten sposób w kolejnej fazie szybko ewoluującego konfliktu: typowych militarnych działań antyrebelianckich i przeciwpartyzanckich (COIN, counterinsurgency operations), prowadzonych z niezwykłą bezwzględnością i brutalnością. Krwawe wydarzenia z Homs i Dary z kwietnia/maja 2011 roku okazały się początkiem koszmarnego konfliktu, trwającego w Syrii po dziś dzień i zdającego się nie mieć szans na zakończenie. Warto zatem, dokładnie po pięciu latach, przypomnieć te wydarzenia oraz ich społeczno-polityczne i militarne tło.

Biuletyn "OPINIE" nr 7/2016: "NATO wobec wyzwań i zagrożeń w cyberprzestrzeni”

Autor: Andrzej Kozłowski |
24.05.2016

Sojusz Północnoatlantycki – najpotężniejsza w dziejach świata organizacja militarna musiał w latach 90. XX wieku, po dekompozycji swojego głównego rywala, zmierzyć się z szeregiem nowych wyzwań dla bezpieczeństwa. Jednym z nich były zagrożenia z cyberprzestrzeni, początkowo bagatelizowane, z czasem stały się istotnym tematem dyskusji. Czy NATO jest gotowe zmierzyć się z tym problemem i jakie zastosowanie ma w tym obszarze, będący kamieniem węgielnym organizacji, artykuł V?