"POLICY PAPERS" nr 21/2010 " 'Cheonan' znaczy wojna?"

Autor: Rafał Ciastoń |
14.06.2010

Późnym wieczorem 26 marca br. na Morzu Żółtym zatonęła południowokoreańska korweta „Cheonan”. Przez dwa miesiące przyczyny tego wydarzenia pozostawały nieznane. Spekulowano, że mogło je spowodować trafienie torpedą, wejście na minę lub też eksplozja na pokładzie samej jednostki, jednak rząd Korei zachowywał daleko idącą powściągliwość. Dziś znamy już wnioski kończącego śledztwo raportu - okręt został trafiony torpedą wyprodukowaną w Koreańskiej Republice Ludowo-Demokratycznej, wystrzeloną prawdopodobnie przez okręt podwodny tego kraju. Napięcie na Półwyspie gwałtownie wzrosło, Korea Południowa i Stany Zjednoczone domagają się stanowczych posunięć społeczności międzynarodowej, co oczywiście wywołuje „oburzenie” i wojownicze tony na północ od 38 równoleżnika. Czy światu grozi nowy konflikt?

"POLICY PAPERS" nr 20/2010 "Diamentowa tarcza. Japoński system obrony antyrakietowej"

Autor: Rafał Ciastoń |
02.06.2010

Północnokoreański reżim od wielu lat prowadzi politykę celowego zwiększania napięcia na Półwyspie, chcąc wymóc w ten sposób na społeczności międzynarodowej kolejne ustępstwa lub usankcjonowanie swoich poczynań, zazwyczaj w kwestii programu jądrowego lub rakietowego. Każdorazowo takie działania wywołują poważne zaniepokojenie po drugiej stronie Cieśniny Cuszimskiej. Japonia jest w razie ew. konfliktu szczególne narażona na atak ze strony Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej. Wprawdzie zagrożenia ze strony tego kraju nie stanowi ani przestarzałe lotnictwo ani równie wiekowa i słabo wyposażona marynarka wojenna (z istotnym wyjątkiem miniaturowych okrętów podwodnych, mogących stanowić środek przerzutu dla grup dywersyjnych), mogą jednak okazać się nim północnokoreańskie rakiety balistyczne. Aby móc się przed nimi bronić, Japonia we współpracy z USA rozwija własną wersję tarczy antyrakietowej.
 

"POLICY PAPERS" nr 19/2010 "Użycie siły jedyną szansą na powstrzymanie nuklearyzacji Iranu?"

Autor: Tomasz Otłowski |
31.05.2010

W sierpniu br. minie dokładnie osiem lat od chwili, gdy świat dowiedział się o istnieniu irańskiego programu nuklearnego Przez te osiem lat nie udało się społeczności międzynarodowej nie tylko powstrzymać Iranu przed kontynuacją i systematyczną rozbudową tego programu, ale też wymusić na władzach w Teheranie pełnej przejrzystości działań w tym zakresie. Trwający nieprzerwanie od ośmiu lat pat w kwestii irańskiej oznacza, że stajemy przed realną perspektywą braku możliwości uregulowania problemu na drodze dyplomatycznej. Także perspektywa wymuszenia przez społeczność międzynarodową irańskiego posłuszeństwa w drodze sankcji ekonomicznych jawi się jako w istocie nierealna. Czy zatem światu pozostaje już tylko użycie siły? Czy też Zachód pogodził się już z wizją nuklearnego Iranu?